Baronia – Szlacheckie Szachy

Jeszcze nie tak dawno, Marc André był niemal zupełnie nieznaną osobą w świecie gier planszowych. Wszystko zmieniło się rok temu, kiedy spod jego ręki, na rynek trafił znany doskonale również polskim graczom, Splendor – zwycięzca Golden Geek Award 2014 w kategorii Gra Roku oraz Familijna Gra Roku, nominacja do Spiel des Jahres 2014, nominacja do nagrody Gry Roku 2014 w Polsce… Wszystkich nagród i wyróżnień nie sposób jest tutaj wymienić. Absolutna prostota i elegancja zasad połączona z fenomenalną jakością wykonania uczyniła z tej pozycji jedną z najlepszych gier rodzinnych. Taki sukces dla każdego autora czy wydawnictwa to ogromna motywacja do dalszej pracy, ale jednocześnie rosnące oczekiwania fanów względem kolejnych tytułów. Czy Baronia – nowy tytuł autora zeszłorocznego hitu, zdoła udźwignąć ciężar sukcesu swojego poprzednika?

W trakcie rozgrywki przeniesiemy się do czasów średniowiecza, gdzie wcielimy się w baronów, rywalizujących o miano króla. Droga po królewską koronę wiedzie nas poprzez dowodzenie sprzymierzoną armią, stawianie wiosek, twierdz oraz miast i zdobywanie coraz większych wpływów, dzięki którym wspinając się krok po kroku w hierarchi szlacheckiej, zdobędziemy władzę. Temat – podobnie jak u swojego poprzednika – wydaje się być dość ciekawy, jednak ponownie jest on zupełnie nie wyczuwalny (co nie oznacza, że upchnięty na siłę) w trakcie zabawy. W przypadku Baronii, już od samego początku nie nastawiałem się na klimat – w zamian oczekiwałem sprawnie działającej i równie eleganckiej jak Splendor, mechaniki. Co otrzymałem? Abstrakcyjną grę, która przypomina zmodyfikowaną wersję… szachów!

Droga po koronę

Przygotowanie do gry rozpoczynamy od utworzenia planszy – w tym celu każdy z graczy losuje po dziewięć płytek terenów i układa je wedle własnego uznania, w taki sposób, aby otrzymać jednolitą powierzchnię do gry. Następnie pobieramy zestaw komponentów – kartę pomocy oraz komplet drewnianych figurek – w wybranym przez siebie kolorze i umieszczamy swoje 3 miasta startowe wraz z rycerzami. Zasada początkowego rozstawiania wygląda następująco: pierwszy i każdy kolejny gracz umieszcza jedno swoje miasto wraz z rycerzem na planszy, a następnie w odwrotnej kolejności, rozkładamy po dwa pozostałe miasta – w ten sposób jesteśmy gotowi do rozgrywki.

Podobnie do swojego poprzednika Baronia charakteryzuje się bardzo prostymi regułami, które mieszczą się w czterostronicowej instrukcji. W swojej turze gracze wykonują dokładnie jedną z sześciu poniżej opisanych akcji:

  • Werbunek – pozwala przenieść z rezerwy i umieścić w wybranym mieście do dwóch rycerzy (bądź trzech, jeśli miasto sąsiaduje z płytką jeziora)
  • Ruch – gracz przemieszcza 1 lub 2 rycerzy na sąsiednie pole przestrzegając kilku zasad poruszania się, o których opowiem później.
  • Budowa – pozwala zastąpić dowolną liczbę rycerzy znajdujących się na niezajętych polach, figurkami wiosek bądź twierdz, a następnie pobrać odpowiadający typowi terenu, żeton zasobów. Najcenniejsze w grze są pola uprawne (5 punktów), zaś najmniej atrakcyjne góry (2 punkty).
  • Nowe Miasto – wybraną wioskę przekształcamy w miasto, gdzie można rekrutować rycerzy. Ponadto otrzymujemy 10 punktów zwycięstwa i przesuwamy swój pion w dół na planszy punktacji.
  • Ekspedycja – pozwala zabrać z rezerwy dwóch rycerzy, jednego z nich odrzucić na stałe z gry, a drugiego umieścić na wybranej płytce na krawędzi planszy. Akcja ta używana jest bardzo rzadko, jednak przemyślane jej wykorzystanie może przynieść wiele korzyści.
  • Tytuł Szlachecki – czynność pozwalająca wykupić kolejny tytuł szlachecki i wykonać kolejny krok do wygranej, odrzucając posiadane żetony zasobów o wartości minimum 15 punktów. Pion na planszy punktacji przesuwamy o jedno pole w prawo, otrzymując w ten sposób 15 PZ.

Żeby rozgrywka nie przypominała samotnie rozwiązywanej łamigłówki, w trakcie partii możemy również niszczyć wrogich rycerzy oraz ich wioski. Zasada jest prosta – dwie figurki (dwóch rycerzy bądź rycerz + wioska) „zbijają” wszystkie znajdujące się na danym polu figurki przeciwników, które wracają do puli swoich właścicieli. W przypadku, gdy zniszczymy wioskę, zabieramy przeciwnikowi dodatkowo wybrany przez nas żeton zasobów.

W ten sposób, wykonując na przemian po jednej akcji, toczy się cała rozgrywka – rekrutujemy i przemieszczamy rycerzy, stawiamy budowle, zbieramy punkty, wydajemy je na kolejny tytuł szlachecki, rekrutujemy kolejnych rycerzy i tak w kółko. Zabawę komplikują nam nieco zasady, związane z działaniem poszczególnych figurek oraz pól na planszy. Dla przykładu: rycerze nie mogą przechodzić m.in przez jeziora czy pola na których znajdują się przynajmniej dwie figurki danego przeciwnika, twierdze są kolejną blokadą dla przeciwnika, miasta nie mogą być budowane w sąsiedztwie innych miast, itd. W tym wszystkim Baronia przypomina właśnie swego rodzaju szachy, w których należy odpowiednio manewrować swoimi pionami, starać się blokować przeciwnika, a jednocześnie samemu zdobyć dogodne warunki do dalszej ekspansji.

Partia dobiega końca wraz z uzyskaniem przez jednego z graczy tytułu diuka. Zdobyte punkty sumujemy wraz z „małymi” punktami pochodzącymi z niewydanych przez nas żetonów zasobów i wyłaniamy zwycięzcę.

Wspomniana szachowość wynika również z samego schematu prowadzenia partii. Gracze naprzemiennie wykonują po jednej akcji, stąd też ciężko tutaj zaskoczyć przeciwnika i przeprowadzić jakiś szybki, niesygnalizowany atak. Widząc jak przemieszczamy naszych rycerzy w kierunku wioski przeciwnika, ten może natychmiast cofnąć się do defensywy, umieścić w wiosce jednego z rycerzy i tym samym zablokować nam możliwość ataku (nie można wchodzić na pola, gdzie znajdują się już dwie figurki danego przeciwnika). Są osoby, dla których nie będzie stanowiło to problemu, jednak niektórym taka przewidywalność może zupełnie nie przypaść do gustu.

Kwestia skalowalności wypada bardzo pozytywnie – plansza zawsze dopasowana jest wielkością do liczby graczy, tak więc prędzej czy później robi się tłoczno i w każdej kombinacji bezpośrednie starcia są nieuniknione. Zmienny układ planszy powinien zapewnić nam również zmienność każdej rozgrywki i rzeczywiście tak jest, jednak główne zasady jej nie budują – wynika to również z zupełnego braku losowości w trakcie partii. Znajdą się oczywiście osoby, którym nie będzie to w zupełności przeszkadzać (wręcz będzie dla nich zaletą), potrafię jednak wyobrazić sobie sporą grupę osób, dla których partia raz na jakiś czas w zupełności wystarczy.

Bogactwo średniowiecznego imperium

Przechodząc już do kwestii technicznych, należy zaznaczyć iż pod względem jakości wykonania Baronia to produkt naprawdę pierwszej klasy. Przede wszystkim mamy tutaj całe mnóstwo, świetnie wykonanych, drewnianych figurek, grube żetony i kafelki oraz przydatne szczególnie w pierwszych partiach, karty pomocy dla graczy – te również wykonano na grubej tekturze. Świetnym rozwiązaniem jest również zastosowanie innego odcienia barw dla figurek rycerzy. Dzięki temu łatwo można odróżnić je od reszty figurek, tym bardziej, że w późniejszym etapie rozgrywki na planszy jest bardzo tłoczno. Same komponenty wypełniają pudło po brzegi, a całość mieści się w praktycznej i klimatycznej wyprasce.

Podsumowanie

Odpowiadając na pytanie postawione na wstępie recenzji, Marc André stworzył kolejną dobrą grę planszową. Choć nie znajdziemy tutaj nic odkrywczego, ponownie mamy do czynienia ze sprawnie działającą i elegancką mechaniką rozgrywki. Z całą pewnością nie jest to jednak tytuł tak uniwersalny jak Splendor i raczej nie wzbije się tak wysoko jak swój starszy brat. Pewne cechy gry – w zależności od gustu gracza – mogą być odbierane pozytywnie bądź negatywnie, stąd też Baronię kieruję przede wszystkim miłośnikom abstrakcyjnych gier, którzy szukają prostej, pozbawionej losowości pozycji w solidnym i miłym dla oka wydaniu.

  • WYKONANIE: 9,5/10

    + solidna jakość komponentów

    + mnóstwo drewnianych figurek

    + karty pomocy dla graczy

    + dobrze napisana, czytelna instrukcja

  • MECHANIKA: 7/10

    + proste w tłumaczeniu zasady

    + szybka rozgrywka (tury mijają w mgnieniu oka)

    + dobrze się skaluje

    + elegancja reguł

    +/- brak losowości

    +/- zbytnia przewidywalność ruchów przeciwnika

    – na dłuższą metę zbyt powtarzalna

  • OCENA: 7,5/10

    Baronia to prosta i szybka gra, której rozgrywka przypomina zmodyfikowaną partię szachów. Jeśli nie straszne Wam gry abstrakcyjne pozbawione losowości, warto zainteresować się tym tytułem.

Dziękuję wydawnictwu REBEL.pl za przekazanie egzemplarza do recenzji