Park Niedźwiedzi – Tetris w niedźwiedzim wydaniu

Gry kafelkowe stanowią ogromną i stale powiększającą się rodzinę. Nic w tym jednak dziwnego, bo układanie wszelkiego rodzaju elementów w spójną i jak najbardziej efektywną całość jest dla wielu ludzi bardzo przyjemną rozrywką, czy to w przypadku składania zestawów LEGO, układania puzzli czy też właśnie rozgrywki w grę planszową. Co więcej, konkurencja w tej kategorii planszówek jest bardzo silna, więc autorom nie jest dziś łatwo zaprojektować grę, która z powodzeniem będzie mogła brać udział w rywalizacji z najlepszymi. Mamy już przecież m.in świetne Zamki Szalonego Króla Ludwika, Patchwork, Wyspę Skye, Quadropolis oraz takie klasyki jak Keyflower, Alhambra czy nieśmiertelne Carcassonne, które z rozłożone dodatkami wciąż stanowi świetną propozycję nawet dla najbardziej ogranych planszówkowiczów. Całkiem niedawno za sprawą wydawnictwa Lacerta, na polski rynek trafił z kolei Park Niedźwiedzi, który również należy do rodziny gier kafelkowych. Ale czy najnowszy tytuł Phila Walkera-Harding’a, autora tak udanych pozycji jak Imhotep, Kakao czy Sushi Go, jest na tyle interesujący, by stanowił dobrą alternatywę dla wymienionych wcześniej produkcji? O tym postaram się opowiedzieć w dzisiejszej recenzji.

Mając do czynienia z grą kafelkową o tytule Park Niedźwiedzi, chyba nie trudno domyślić się, jakie zadanie powierzył nam australisjki projektant. W trakcie partii – wykorzystując płytki o różnych kształtach – będziemy tworzyć park dla pand, niedźwiedzi gobijskich, niedźwiedzi polarnych oraz koali. Tutaj taka mała dygresja – koale jako jedyne spośród wymienionych wyżej ssaków nie należą do rodziny niedźwiedziowatych, dlatego warto o tym wspomnieć, bo sugerując się tytułem gry można niepotrzebnie wynieść błędną informację na temat tych uroczych torbaczy. No ale wróćmy do omawiania gry. Projektując nasz park będziemy musieli układać kafelki na wyznaczonym do tego obszarze w taki sposób, by pozostawiać jak najmniej trudnych do wypełnienia, przestrzeni. W skrócie więc, czeka nas wyzwanie rodem z Tetrisa bądź – odnosząc się do planszówek – Patchworka Uwe Rosenberga.

Przygotowanie do gry  – podobnie zresztą jak nauczenie się jej reguł – to kilka prostych kroków, które zajmą nam raptem kilka minut. Wystarczy rozdzielić i poukładać w wyznaczonych obszarach na planszy organizacyjnej, odpowiednią liczbę kafelków, gdzieś w zasięgu ręki ułożyć dwa stosy plansz parku, obok rozłożyć żetony pomników niedźwiedzi, a na sam koniec rozdać każdemu graczowi planszetkę oraz kafelek startowy, od którego zaczniemy projektowanie parku. Możemy zaczynać!

Partia toczy się według klasycznego schematu, w którym każdy po kolei rozgrywa swoją turę. Pierwszym krokiem jaki musimy wykonać jest umieszczenie jednego z posiadanych kafelków w wybranym miejscu na naszej planszy. Płytkę możemy dowolnie obracać i odwracać wedle wygody, jednak trzeba oczywiście przestrzegać przy tym kilku reguł, np. każdy kolejny kafelek musi przylegać przynajmniej jedną częścią krawędzi do innej płytki, nie można zakrywać pól z wykopami, itd. Na każdej planszy parku w różnych miejscach umieszczone są też symbole specjalne, których zakrycie umożliwia dobranie nowych kafelków bądź powiększenie obszaru naszego parku. Jeśli dołożywszy kafelek uda nam się zakryć jedno lub więcej takich pól, możemy pobrać do swoich zasobów wybrane kafelki. Te z kolei dzielą się na 4 typy:

  • Tereny zielone – czyli toalety, place zabaw, alejki fast food oraz kanały. Te same w sobie nie dostarczają nam punktów zwycięstwa, ale świetnie nadają się do „łatania dziur” na naszej planszetce.
  • Pawilony – są warte określoną na kafelku liczbę punktów zwycięstwa, jednak z każdą pobraną ze stosu płytką ich wartość maleje.
  • Wybiegi – są najbardziej wartościowe i pochłaniają najwięcej wolnej przestrzeni, ale występują wyłącznie w jednej kopii danego wzoru.
  • Tereny parku – płytki te służą do powiększania obszaru naszego parku.

Na sam koniec naszego ruchu musimy jeszcze tylko sprawdzić czy kładąc żeton nie zabudowaliśmy w pełni jakiejś planszetki parku. Jeśli tak się stanie, wówczas zdobywamy żeton z pomnikiem niedźwiedzia o najwyższej, dostępnej wartości i umieszczamy go na zabudowanej płytce na polu z wykopem. W innym przypadku nasza tura dobiega końca i swój ruch wykonuje następny gracz. Gra dobiega końca gdy pierwsza osoba zabuduje swoje cztery plansze parku – wtedy dokańczamy swoje tury i przechodzimy do podliczania zdobytych punktów pochodzących z płytek pawilonów i wybiegów oraz zdobytych pomników niedźwiedzi.

Jeśli chodzi o zasady gry to tyle. Teraz sami przyznacie, że są one banalne, prawda? Kilka chwil tłumaczenia i już wszystko staje się jasne. Z tego względu Park Niedźwiedzi idealnie nadaje się do grania z osobami dopiero poznającymi gry planszowe czy nawet dziećmi, dla których już samo układanie płytek będzie dobrą zabawą. Jeśli z kolei chcemy odrobinę urozmaicić grę, możemy zagrać w wariancie zaawansowanym, włączając do rozgrywki specjalne żetony osiągnięć zapewniające dodatkowe punkty zwycięstwa. Przed każdą partią wybieramy losowo 3 spośród 10 rodzajów osiągnięć, które zdobywamy spełniając określona na nich warunki, np. umieścimy w swoim parku 3 żetony z niedźwiedziami polarnymi bądź wybudujemy po co najmniej jednej sztuce każdego rodzaju pawilonu. Zmiana jak widać niewielka, zasady dalej pozostają bardzo proste, a dzięki temu drobnemu rozszerzeniu rozgrywka staje się znacznie ciekawsza, dlatego polecam już od samego początku grać z żetonami osiągnięć (no chyba, że gracie z dziećmi – wtedy kilka pierwszych partii można rozegrać w trybie podstawowym).

Co prawda gra pozbawiona jest bezpośredniej interakcji, bo w żaden sposób nie możemy wpłynąć na to, co zrobi przeciwnik, ale dzięki systemowi punktacji, w którym wartość każdego kolejnego żetonu (pawilonu, pomnika czy też osiągnięcia) jest coraz mniejsza, rozgrywka przybiera również charakter wyścigu, co zdecydowanie czyni partię ciekawszą. Gorzej jest nieco z regrywalnością, gdyż inne zestawy osiągnięć oraz planszetki parku z różnymi układami symboli nie zmieniają zbytnio rozgrywki i w gruncie rzeczy kolejne partie wyglądają bardzo podobnie. Wiadomo, że głównym odbiorcą gry będą początkujący gracze i rodziny z dziećmi, więc dla nich nie będzie stanowiło to większego problemu, niemniej ciut większa różnorodność z całą pewnością wyszłaby grze na dobre.

Wykonanie

Poruszając kwestię wykonania Parku Niedźwiedzi trzeba przyznać, że stoi ono na wysokim poziomie. Mamy dziesiątki solidnej jakości, tekturowych elementów, zgrabną i czytelną instrukcję, która nie pozostawia żadnych niejasności oraz przejrzystą i miłą dla oka szatę graficzną. Naprawdę ciężko jest znaleźć coś, do czego można mieć zastrzeżenia. Może tylko brakuje jakiejś bardziej sensownej wypraski, pozwalającej szybko posegregować poszczególne kształty kafelków, skracając czas potrzebny na przygotowanie gry.

Podsumowanie

Do Parku Niedźwiedzi podchodziłem raczej bez specjalnych oczekiwań, więc tym bardziej pozytywne było moje zaskoczenie, gdy okazał się on naprawdę udaną pozycją. Najnowsza gra autora Imhotep oraz Kakao to tytuł bardzo lekki – w mojej opinii nawet lżejszy niż porównywany do niego Patchwork – co w połączeniu z banalnie prostymi do przyswojenia zasadami i niedługą, zamykającą się w pudełkowych 30-45 minutach, rozgrywką, czyni go świetną propozycją dla grających rodzin oraz wszystkich początkujących graczy. Nie jest to co prawda tytuł, który wnosi jakąś świeżość do gier kafelkowych, narzekać można też na trochę niską regrywalność, ale jako lżejsza alternatywa dla chociażby Zamków Szalonego Króla Ludwika sprawdza się zaskakująco dobrze i jest to jeden z głównych powodów, dla których gra zostaje u mnie w kolekcji.

  • WYKONANIE: 9/10

    + przyjemna dla oka oprawa graficzna

    + solidna jakość komponentów

    + zwięzła i dobrze napisana instrukcja

    – brak sensownej wypraski umożliwiającej łatwe posegregowanie elementów

  • MECHANIKA: 7/10

    + banalnie proste do przyswojenia zasady

    + niedługa i płynna rozgrywka

    + wyścigowy charakter zabawy

    + bardzo dobrze się skaluje

    + praktycznie pozbawiona losowości

    – niezbyt duża elementów zmiennych (średnia regrywalność)

    +/- nie wnosi nic nowego do gier kafelkowych

    +/- dla niektórych może być zbyt prosta

  • OCENA: 7+/10

Dziękuję wydawnictwu Lacerta za przekazanie egzemplarza do recenzji