7 Cudów Świata: Pojedynek – Wielki, mały cud dla dwojga

Od czasu premiery 7 Cudów Świata, upłynęło już dokładnie pięć lat. Tytuł od samego początku podbił serca graczy, zdobywając rzeszę fanów na całym świecie, co zaowocowało wydaniem gry w wielu językach oraz niezliczoną liczbą nagród. W tym czasie flagowy tytuł francuskiego projektanta, Antoine Bauzy, zdążył wzbogacić się też o dwa świetne, małe dodatki, pakiet dodatkowych cudów oraz jedno duże rozszerzenie, które również zostało dość ciepło przyjęte przez graczy. Receptą na sukces okazała się szybka i płynna bez względu na liczbę graczy (a tych może usiąść przy jednym stole nawet siedmiu) rozgrywka połączona z prostą, lecz niebanalną mechaniką. Niestety, zdawałoby się, planszowy ideał posiadał jedną wadę – gra w wariancie dwuosobowym zwyczajnie nie oddawała tych emocji, które towarzyszą partii wieloosobowej, stąd 7 Cudów Świata nie często (a przynajmniej  nie tak, jak bym chciał) lądowało na naszym stole. Do czasu…

Wieść o zbliżającej się nowej odsłonie serii, która dedykowana jest wyłącznie dla dwóch graczy, zdawała się być rozwiązaniem powyższego problemu. Antoine Bauza – tym razem we współpracy z równie znanym i cenionym Bruno Cathalą – stworzyli 7 Cudów Świata: Pojedynek – tytuł, z którym wiązałem ogromne nadzieje, stawiając go w czołówce najbardziej oczekiwanych gier roku. Przyznam, że miałem drobne obawy, dotyczące tego, czym nowym może zaskoczyć mnie mechanika rozgrywki i czy uda się autorom zachować ducha oryginału, jednak jak się okazało – zupełnie niepotrzebnie…

Cuda odkryte na nowo

7 Cudów Świata: Pojedynek to wciąż lekka gra karciana, charakteryzująca się prostotą i elegancją zasad oraz szybką, dynamiczną rozgrywką, doskonale znaną z poprzedniej odsłony serii. Założenia gry również nie uległy zmianom – w trakcie partii rozgrywanej na przestrzeni trzech epok, staramy się stworzyć potężniejsze miasto od przeciwnika. Ponownie rozwijamy nasze miasto gospodarczo, militarnie oraz naukowo, realizujemy projekty cudów, zapewniających nam dodatkowe profity, a wszystko to w celu zdobycia jak największej liczby punktów zwycięstwa… lub zdominowania przeciwnika, gdyż Pojedynek otwiera przed nami dodatkowe drogi do osiągnięcia zwycięstwa.

Najistotniejszą różnicą jest tutaj sposób w jaki rozwiązano zdobywanie kart. Zamiast draftu znanego z poprzedniej odsłony, w każdej epoce tworzymy na stole specjalny układ, według schematu zamieszczonego w instrukcji. W ten sposób, pobrać możemy jedynie karty, które nie są przykryte żadną inną. Dodatkowo część kart jest zakryta i odsłaniamy je dopiero w momencie, kiedy karta zostaje odblokowana. Takie rozwiązanie stanowi o mocno taktycznym charakterze rozgrywki, w której niemal każdy nasz ruch otwiera przeciwnikowi nowe możliwości.

Dalej, tuż po wzięciu karty, rozgrywka toczy się według zasad schematu znanego nam z klasycznych 7 Cudów Świata. Pobrawszy kartę możemy wykorzystać ją na jeden z trzech sposobów:

  • Wznieść budowlę, umieszczając kartę przed sobą
  • Odrzuć kartę pozyskując monety
  • Wykorzystać kartę do zbudowania cudu

Zdecydowana większość budowli posiada swój koszt wyrażony w materiałach i/lub monetach, jednak niektóre karty produkujące surowce (brązowe) oraz dobra (szare) są darmowe. Aby wznieść daną budowlę, nasze miasto musi produkować wskazaną liczbę oraz rodzaj materiałów. Często jednak nie będziemy w stanie całkowicie pokryć kosztu zasobami swojego miasta, stąd brakujące materiały możemy kupić, płacąc odpowiednią liczbę monet.

W przeciwieństwie do oryginału, tutaj handlujemy z bankiem i kupić możemy dowolne surowce, jednak ich cena od każdej sztuki zależna jest od produkcji przeciwnika i wynosi 2 monety + 1 za każdy symbol tego samego materiału produkowany przez brązowe oraz szare karty u naszego rywala. Przed monopolizacją pozwalają bronić się karty handlowe (żółte), które na stałe obniżają koszt wybranych materiałów do ceny jednej monety za sztukę. W Pojedynku karty te znacznie zyskały na wartości również z innego względu. Zdecydowawszy się odrzucić karty, standardowo otrzymujemy 2 monety, jednak każda żółta karta zwiększa o jeden sumę, która zasila nasz skarbiec.

Ciekawym rozwiązaniem znanym już z wieloosobowej wersji 7 Cudów Świata jest system powiązania kart. Część kart oznaczona jest białymi symbolami, które pozwalają nam wznosić inne budowle z identycznymi ikonkami, całkowicie pomijając przy tym koszty budowy. To świetnie balansujący rozgrywkę mechanizm, dzięki czemu nawet w przypadku braku odpowiednich materiałów, wciąż mamy szansę zdobyć pożądane przez nas karty i dotrzymać kroku przeciwnikowi, który co rusz podbiera nam karty produkcyjne.

Zmiana dotknęła również kwestii cudów. W Pojedynku posiadamy nie jeden, a cztery cuda, które wybieramy z wylosowanej puli przed rozpoczęciem partii. Dzięki temu ich odpowiedni dobór ma dość istotne znaczenie, a dzięki rezygnacji z etapowej budowy mamy większą swobodę w ich realizacji, co pozwala uzyskać wybrane bonusy w momencie, kiedy przyniosą nam najwięcej korzyści. W ten sposób, budowa cudów nie jest już czynnością poboczną, jak to miało miejsce w oryginale, a jednym z kluczowych celów, który mocno może przybliżyć nas do zwycięstwa. Poza tym w grze można wybudować tylko 7 cudów (ósmy odpada z gry), więc rozgrywka przyjmuje też charakter wyścigu o pełen komplet profitów. Zmiana zdecydowanie na plus.

Rywalizacja na zupełnie nowym poziomie

Za generowanie specyficznej atmosfery w trakcie partii odpowiada również ciekawie zaprojektowana rywalizacja na tle militarnym oraz naukowym. W Pojedynku budowle wojskowe oraz niektóre cuda zapewniają symbole tarcz, które pozwalają „przepchnąć” pion konfliktu na torze rywalizacji militarnej w stronę miasta przeciwnika. Wkraczając po drodze w wyznaczone strefy, zmuszamy rywala do odrzucenia określonej liczby monet, a doprowadzając pion do stolicy przeciwnika, natychmiast osiągamy zwycięstwo poprzez dominację militarną.

Drugim celem warunkującym natychmiastowe zwycięstwo jest zebranie sześciu różnych symboli naukowych, które zapewniają nam zielone karty. O te warto walczyć również ze względu na dodatkowe profity – za każdym razem zgromadziwszy parę identycznych symboli, możemy pobrać jeden z dostępnych żetonów postępu, których efekty gwarantują nam m.in. punkty zwycięstwa, dodatkowe pieniądze, dodatkowe symbole tarcz, obniżone koszty budy, itd. Jeśli zaś żaden z graczy nie osiągnie dominacji militarnej bądź naukowej przed końcem III epoki, partię rozstrzygamy w standardowy dla oryginału sposób, porównując liczbę zdobytych punktów zwycięstwa, wynikających z kart, wybudowanych cudów, liczby monet w skarbcu oraz pozycji piona konfliktu na torze militarnym.

Cudo w nieco mniejszym formacie

Tym, co już na pierwszy rzut oka odróżnia 7CŚ: Pojedynek od swojej starszej siostry to zdecydowanie mniejsze gabaryty. Pudełko bez problemów spakujemy do plecaka, a grę rozłożymy nawet na mniejszych stołach. Instrukcja okraszona licznymi przykładami i opisem wszystkich efektów kart oraz żetonów, świetnie tłumaczy wszystkie zasady, zaś dołączona karta pomocy okazuje się bardzo przydatna podczas pierwszych partii. Generalnie tytuł jakością wykonania nie odbiega od swojego dużego odpowiednika, komponenty są solidnej jakości, a jedyne zastrzeżenia można mieć do kart, które wykonane zostały z bardzo cienkiego i podatnego na otarcia, papieru (koszulki mocno wskazane). Na szczęście plastikowa wypraska wewnątrz pudełka, bez problemu mieści zakoszulkowane karty.

Kończąc, należy wspomnieć jeszcze o rewelacyjnej oprawie graficznej, która urzeka pięknymi oraz oryginalnymi ilustracjami (okładka jest fantastyczna!), zaś dzięki zachowaniu identycznej ikonografii, osoby znające duże 7 Cudów Świata, poczują się tutaj zupełnie jak w domu.

Podsumowanie

Antoine Bauza oraz Bruno Cathala zaprojektowali świetną wersję dwuosobową 7 Cudów Świata. Mało tego, to jedna z najlepszych lekkich i zamykających się w 20-25 minutach, dwuosobówek ostatnich kilku lat. Partia jest szybka i dynamiczna, a jednocześnie pełna taktycznych decyzji i dylematów. Natychmiastowe sposoby na wygraną są bardzo ciężkie do osiągnięcia, ale wnoszą do rozgrywki dodatkowy element rywalizacji, balansując tym samym szanse na wygraną. Pojedynek zmusza nas do ciągłego śledzenia ruchów przeciwnika i krzyżowania jego planów poprzez podbieranie kluczowych dla niego kart oraz blokowanie dostępu do nowych, a do tego dochodzi nieustanne przeciąganie liny podczas rywalizacji militarnej. Oczywiście to wciąż karcianka, więc losowość może pomóc raz jednemu, innym razem drugiemu graczowi, jednak w znaczący sposób można ją minimalizować, nie dopuszczając do sytuacji, w której po naszym ruchu odkrywamy przeciwnikowi nowe karty.

Szybkiemu efektowi znudzenia zapobiega z kolei dość spora regrywalność – za każdym razem mamy inny układ kart (do tego nie wszystkie wchodzą do rozgrywki), inne są cuda, gildie w III epoce znane również z pierwowzoru oraz żetony postępu. Oczywiście, zmiany te nie wywracają zabawy do góry nogami (główny trzon rozgrywki pozostaje niezmienny), ale chyba nikt nie wątpi, że dodatki poszerzające wachlarz możliwości to tylko kwestia czasu.

7 Cudów Świata: Pojedynek spełnił wszystkie oczekiwania jakie stawiałem grze przed jej premierą. Wprowadzone zmiany rzucają nowe światło na rozgrywkę, dostarczając odmiennych wrażeń, a mimo to wciąż czuć ducha oryginału. Dziś, mając za sobą już sporo rozegranych partii, śmiało mogę potwierdzić, że dzieło duetu Bauza-Cathala to prawdziwy cud w kategorii gier stricte dwuosobowych.

  • WYKONANIE: 9/10

    + grube i wytrzymałe elementy tekturowe

    + zachwycająca oprawa graficzna

    + czytelna i obfita w przykłady instrukcja

    + plastikowa wypraska mieszcząca karty w koszulkach

    – bardzo cienkie karty (koszulki wskazane)

  • MECHANIKA: 9+/10

    + banalnie proste w tłumaczeniu zasady

    + szybka, dynamiczna, a przy tym ciasna i pełna taktycznych decyzji rozgrywka

    + mechanizm pobierania kart

    + zupełnie nowe spojrzenie na rywalizację militarną oraz naukową

    + dodatkowe sposoby na osiągnięcie zwycięstwa

    + dowolność w kolejności budowania cudów i uzyskiwania z nich bonusów

    + zadowalająca regrywalność

    +/- pewna doza losowości

  • OCENA: 9+/10

    7 Cudów Świata: Pojedynek to prawdziwy cud wśród gier dwuosobowych. Tytuł ten doskonale łączy banalnie proste zasady z szybką i pełną taktycznych decyzji rozgrywką. Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika gier dwuosobowych.

Dziękuję wydawnictwu REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji